Samorealizacja, Flow a Pracoholizm cz.1

Nasze poczucie SZCZĘŚCIA zależy aż w 40 % od naszej intencjonalnej aktywności, czyli tego, czym zajmujemy się na co dzień.

Zaangażowanie w działanie może nam dać stan przepływu ( FLOW) czyli stan całkowitego zaabsorbowania zadaniem, które przychodzi nam płynnie i bez wysiłku tak jakby porwał nas prąd.
Głęboki i często przeżywany stan przepływu czyli Witalne Zaangażowanie, to doświadczenie nieomal mistyczne, szczytowe, to stawanie się Jednym z obiektem naszego działania, jak pisze Paulo Coelho, „Stawaniem się jednym z Duszą Wszechświata”. To źródło prawdziwego SZCZĘŚCIA, na które mamy wpływ.
 
We współczesnym świecie ludzie mogą doświadczać przepływu w różnych sferach życia, w które się angażują, najczęściej jednak dzieje się to w PRACY.
Praca to odpowiedź na pytanie „Czym się zajmujesz?”- może obejmować także „bycie rodzicem na pełny etat” lub bycie studentem).
 
Praca jest także realizacją także bardzo ważnej potrzeby każdego człowieka - potrzeby kompetencji.
Wg psychologii pozytywnej realizacja 3 potrzeb (wykazanych przez teorię samodeterminacji Deciego i Ryana): potrzeby kompetencji, potrzeby związków z innymi i potrzeby autonomii przynosi najwięcej satysfakcji i jest niezbędna do prawidłowego rozwoju osobowości.
 
Równocześnie we współczesnym szalonym i niepewnym świecie mamy zjawisko pracoholizmu
( uzależnienia od pracy ), gdy człowiek staje się jej niewolnikiem, pomimo ewidentnych szkód, które ponosi on sam, jego rodzina i otoczenie. Pracoholik pracuje kilkanaście godzin na dobę, nie ma czasu troszczyć się o swoje zdrowie i ma problemy somatyczne ( np. zawał), nie potrafi odpoczywać, nie bierze zwolnień, urlopów, nie umie być TU I TERAZ. W skrajnej postaci może pojawić się nagła śmierć w wyniku przepracowania i stresu ( karoshi).
Czy lekarz dyżurujący całymi tygodniami, dziennikarz, czy pisarz siedzący całymi nocami nad swoim dziełem jest człowiekiem samorealizującym się czy pracoholikiem ? A właściciel Agencji Nieruchomości czy fryzjer – właściciel swojego zakładu pracujący zdecydowanie dłużej niż 8 h dziennie, budujący własną markę i spłacający kredyt? Co odróżnia człowieka samorealizującego się od pracoholika ?
 
 
Większość ludzi ( jak wynika z badań - przedstawiciele nieomal wszystkich zawodów) spostrzega swoją pracę na jeden z 3 sposobów:
– jako posadę
– jako karierę
– jako powołanie
 
1) Jeśli praca jest posadą – służy tylko jako środek do zarabiania pieniędzy, zaangażowanie i realizacja potrzeby kompetencji odbywają się w weekendy podczas zajmowania się hobby lub spędzania czasu z rodziną czy przyjaciółmi
2) Jeśli traktujesz pracę jako karierę – to dążysz do bardziej ambitnych celów, takich jak awans czy prestiż. Dążenie do tych celów dodaje Ci energii. Czasem zabierasz pracę do domu, bo bardzo Ci zależy, żeby wszystko było zrobione jak należy. Zdarza Ci się zastanawiać, czemu pracujesz tak ciężko. Możesz spostrzegać pracę jak wyścig szczurów, gdzie ludzie rywalizują dla samej rywalizacji.
3) Jeśli traktujesz pracę jako powołanie – wtedy sama w sobie daje Ci poczucie spełnienia – nie jest środkiem do osiągania innych celów. Możesz spostrzegać pracę jako:
1.       wkład w szeroko pojęte dobro,
2.      lub jako element jakiegoś większego przedsięwzięcia, którego wartość nie ulega dla Ciebie wątpliwości. W pracy często działasz jak w transie - doświadczasz przepływu ( FLOW). Nigdy nie czekasz z utęsknieniem na zakończenie dnia pracy lub weekend. Gdybyś nagle stał się bardzo bogaty – nie zrezygnowałbyś z pacy a może nawet pracowałbyś bez wynagrodzenia.
Praca rozumiana jako powołanie nie służy do zaspakajania przy okazji innych celów (prestiżu, kariery, pieniędzy). Jest to realizacja Własnej Legendy. „Człowiek żyjący w zgodzie z Własną Legendą rozwija swoje zdolności i możliwości nie na zasadzie z góry założonego planu i nie po to, żeby się innym spodobać. Pojawiają się one same z siebie i na ogół ku jego zaskoczeniu w miarę jak realizuje swoje przeznaczenie .A jeśli tak się zdarzy, że przy okazji ktoś taki zrobi karierę i zarobi dużo pieniędzy, to będzie traktował swój majątek jako skutek uboczny i przypadkowy” ( Wojciech Eichelberger „Alchemia Alchemika”).
Abraham Maslow - centralna postać psychologii humanistycznej – w latach 40 przeprowadził 3 tys wywiadów ( studiował biografie wybitnych osób publicznych, polityków, filozofów i poetów takich jak np. Lincoln, Jefferson, Spinoza, Waszyngton czy Goethe) i zauważył, że osoby samorealizujące się charakteryzują takie cechy jak:
niezależność,
zaufanie do siebie,
akceptacja siebie i innych,
prostota,
spontaniczność,
potrzeba prywatności,
twórczość,
poczucie humoru,
obecność doświadczeń mistycznych.
 
Pracoholików tymczasem charakteryzuje:
perfekcjonizm,
pilność,
brak pewności siebie,
niedowartościowanie,
lęk przed otoczeniem,
ambicja,
chęć rywalizacji, wygrywania,
obawa,wątpliwości, co do własnej spontaniczności, talentu czy fantazji,
dążenie do osiągnięcia prestiżu i sukcesu,
nieumiejętność odpoczynku,
obecność problemów psychosomatycznych,
frustracja,
niestabilność,
często brak zadowolenia z pracy,
 mają trudności w pracy w grupie ( bywają konfliktowi, dyrektywni, wymagający),
często mają wysoki poziom neurotyzmu ( korelacja +0,36) – duży lęk, chwiejna samoocena, problemy z samoakceptacją i wygórowane i nierealistyczne oczekiwania,
nie umieją uczyć się na błędach.(Wikipedia)
 
O tym, jaki jest związek pracoholizmu z poczuciem własnej wartości, dowiesz się z następnej części.
 
 
Joanna Kołodziejczak
 

Dodano 01-08-2012 prez Admin