Spełnianie się.

Jest we mnie ostatnio ogromna potrzeba spełniania się.

Każda z nas instynktownie potrafi, albo wciąż na nowo próbuje odróżniać co z tego w co aktualnie jestem zaangażowana w moim życiu jest spełnianiem się, samorealizacją, a co nie jest.
 
Każdego dnia rodzą się w nas idee, które chciałybyśmy wcielić w życie, zrealizować, zamienić w cel do osiągnięcia, w konkret, w coś namacalnego.
Może to być nasz projekt w pracy, fantastyczny obiad dla bliskich, wyjazd z przyjaciółką, bajeczne ciasto, założenie bloga, twórczość artystyczna np. biżuteria z filcu, powrót na studia, nauka nowych umiejętności, zmiana zawodu, odejście z toksycznego związku, wzięcie zwierzaka ze schroniska, podjęcie psychoterapii.......
 
„Mam pomysł, który zachwyci całe miasto”,
„Przemaluję ściany na kolor, który lubię,
”Zaprojektuję kafelki do łazienki – jeśli będą naprawdę dobre – zacznę je sprzedawać”,
„Sprzedam dom i będę podróżować”,
„Będę miała dziecko”,
„Zostawię to, zajmę się tamtym, pójdę swoją drogą, spróbuję coś zrobić z ta czy z inną niesprawiedliwością, będę bronić bezdomnych”.....
 
Takie pomysły i plany potrzebują wsparcia. Potrzebują „strawy”, „żywych ciepłych ludzi” którzy będą w nas wierzyć a przynajmniej nie będą przeszkadzać.
Bez tego napędu, być może poddamy się zostając tylko na poziomie ucieczki w rojenia. „Może kiedyś...”, „Chciałabym ale to jest przecież zupełnie nierealne”...
 
 
Co nas odciąga ?
 
 
Często rozpraszamy się w codziennych obowiązkach, które muszą być zrobione, bo nikt ich za nas nie zrobi.
Rezygnujemy ze zmęczenia codziennością lub z lęku przed niepowodzeniem rozpraszając się w oglądaniu seriali, siedzeniu w Internecie, spaniu, alkoholu, kolejnej kawie czy obsesyjnym sprzątaniu tylko po to, żeby nie czuć, że nie żyjemy jak chcemy. A tęsknota wciąż rośnie. Blokuje nas dezaprobata otoczenia albo własne natrętne myśli, głos Krytyka Wewnętrznego: „to, co robisz jest nieudolne, zbyt wydumane, zbyt błahe, nikomu niepotrzebne, niepraktyczne, głupie, za trudne, nigdy z tego nie wyżyjesz”....
 
Bardzo boimy się w coś zaangażować, podjąć ryzyko, bo jeśli będzie to zmierzaniem w niewłaściwym kierunku, to co ?! Możemy stracić czas, pieniądze, inne życiowe okazje, Zatrzymują nas też własne wymówki i wykręty – wynikające z lęku przed porażką i ze zwykłego lenistwa, niechęci do straty tego co już znamy, co jest bezpieczne bo oswojone „któregoś dnia”, „jak dzieci dorosną”, „gdy mój mąż przestanie pić”, „od nowego roku”, „od wiosny”, „po wakacjach”....
 
Tymczasem potrzebujemy komunikatu: „Wstawaj, bież się do roboty! Rusz się ! Choćby nie wiem, co znajdź jakieś ciepłe miejsce”. To informacja, która woła: „Potrzebne Ci wsparcie!’’. Wtedy mamy szansę pozwolić sobie na natchnienie, usłyszymy jego głos, zogniskujemy uwagę, wybierzemy tę właśnie ideę czyli skoncentrujemy się, zorganizujemy to co będzie nam potrzebne do uzewnętrznienia naszego pomysłu, zrealizujemy go i potem będziemy z radością pielęgnować tak długo jak tylko będzie to potrzebne.
 
„Postanowienia są zaledwie początkiem. Kiedy człowiek podejmuje już decyzję, to trochę tak, jakby skoczył w wartki strumień, który porywa go w kierunku, o jakim mu się nawet nie śniło, w chwili, gdy ją podejmował”. ( „Alchemik”)
 
A wszystko co spotkamy na drodze jest naszym Doświadczeniem – możemy rozwinąć w sobie odwagę, zdecydowanie, wytrzymałość, nauczyć się nowych umiejętności.
 
 
 
Bądź Kobietą spełniającą się:
 
  1. Zadbaj o wsparcie, pochwały i komplementy albo rzetelne informacje zwrotne od osób, które mogą Ci to dać, poszukaj takich ludzi.
  2. Rozwijaj bycie Tu i Teraz, świadomość siebie, reaguj na otaczającą rzeczywistość i wyrażaj to.
  3. Dostrzegaj Znaki, które daje nam rzeczywistość i uruchamiaj właściwe działanie ufając intuicji, wewnętrznemu głosowi.
  4. Zacznij ( Rusz się!).
  5. Nie rezygnuj.
  6. Pielęgnuj czas, przynależność, pasję i niezależność.
 
 
(Rys. Arkadiusz Sablewski)
 
Bibliografia:
-         „Biegnąca z Wilkami”- Clarissa Pincola Estes
-         „Alchemik” - Paulo Coelho
 

 

Joanna Kołodziejczak

Dodano 30-08-2012 prez Admin